Od 18 do 19 sierpnia 2012 roku gościliśmy na milsimie Black Point II. Nasza frakcja o dumnej nazwie Hezbollach (SPZ, GTS,13PBP,PANTERY) wykonała wszystkie zaplanowane zadania oraz wytrwała do końca ponieważ druga strona konfliktu po prostu się poddała z przemęczenia oraz błędów nawigacyjnych.
Przeszliśmy około 30km w dzień i w nocy z pełnym ekwipunkiem. Pogoda dopisała.
Kacper z SPZ tak podsumował zlot:
1. Teren jedwabisty
2. Poznawanie flory i fauny polskich lasów nocą bezcenne
3. Punkty fajnie rozmieszczone trochę trzeba było się nachodzić, ale o to chodziło
4. Bomb zajebista/zakur...sta szacun dla konstruktorów
5. Przeciwnik hmm.... szkoda, że nie dokończył rozgrywki no bywa
6. Zacna ekipa Hezbollahu pikna i zgrana
7. Przeczytałem w necie, że na morzu Japońskim było tsunami jak Seba spadł z hamaka
8. Podziękowania dla orgów, ekipy z którymi miałem zaszczyt walczyć no i przeciwników
9. Mina Gieroja w nokto bezcenna jak i jego krzyk po kulkach hehe





