
Dnia 31 lipca 2010 roku miały miejsce Manewry Koalicji Północ na zasadach MCS.

Podzieliliśmy się na dwie frakcje, tak aby ilość wojowników była w miarę równa. Zatem po jednej stronie stanęli Ghost Team Słupsk Terenowego oraz RRoK Navy Seals Koszalin MaraSa. Po drugiej stronie stanął Team 75th Ranger RGT Koszalin. D-ca Rangers czyli piszący ten tekst Mario został jeńcem, którego należało odbić w pkt. nr 1. Rangers wyruszyli wcześniej na miejsce ustalone na mapie jako start ich misji. Terenowy z MaraSem ustalili wspólnie strategię oraz poszczególne ruchy taktyczne i rozstawili ludzi. Rangers wg. ustaleń wyruszyli uwolnić jeńca, którego całe oporządzenie oraz karabin nieśli ze sobą. Miejsce przetrzymywania jeńca było nad jeziorkiem blisko pomostu. Pilnujący jeńca pozostawili go związanego w terenie półotwartym, a sami zajęli pozycje w pobliskich gęstwinach. Rangers uderzyli z dwóch stron. Jeden z Fireteamów nadrzucił trasy i obszedł jezioro. Uderzyli jednocześnie z dwóch stron ku zdziwieniu obrońców. Następnym punktem było zdobycie składu amunicji.

Jako, że wywiad donosił iż główną drogą w lesie mogą poruszać się patrole, przemieszczano się gęstym lasem. Dwa Fireteamy asekurowały się wzajemnie pozostając w odległości pozwalającej wykonać flankowanie.
Po zdobyciu dużego pocisku w pkt. 2, który był artefaktem w sztabie amunicji, należało utrzymać teren przez 10 minut zabezpieczony bez żadnego ostrzału.
Wracając do składu amunicji, około dwie minuty po przekroczeniu 10 minut zabezpieczenia terenu, zauważono ruch na godzinie pierwszej. Okazało się iż przemieszcza się z ludźmi Terenowy. Jako iż najważniejsze było zdobycie artefaktów i udanie się do lądowiska w celu ewakuacji, unikaliśmy kontaktu i najczęściej zrywaliśmy go. W tym przypadku, aby zaoszczędzić czasu jednemu z Fireteamów, Fireteam Skury pozostał w zabezpieczeniu Składu Amunicji, a drugi wyruszył kontynuować misję i kierował się na mostek pod którym znajdowała się radiostacja. Firteteam Skury zatrzymał skutecznie przeciwnika. Fireteam Dantee’go zerwał kontakt po drodze do punktu przeprawy przez rzekę. Rzeka nie była głęboka, spokojnie można było ją przejść nie używając lin do przeprawy.
Określono iż po zabezpieczeniu zerwaniu kontaktu Fireteamu Dantee’go drugi Fireteam Skury będzie kontynuował przemieszczanie się lasem wzdłuż drogi w stronę mostu, aby zacząć atak frontalny od północy na pkt. 3. Fireteam Dantee’go miał uderzyć od południa przeprawiając się wcześniej przez rzekę i w ukryciu zarośli przemieścić się jak najbliżej mostku czyli pkt. 3. Po zdobyciu pozycji wskoczyłem pod mostek wyciągnąć radiostację. Dodam w tym miejscu iż niesieniem artefaktu zajął się Oski, syn Fubara. Niesienie artefaktu eliminowało na ten czas z użycia broni. Również osoba która używała radia, detonowała ładunki czy wykonywała inne czynności, które określono limitem nieprzerwanych ostrzałem 10-ciu minut nie mogła używać broni. W czasie zabezpieczania terenu mostka przez dziesięć minut, dwa Fireteamy połączyły się aby ponownie D-cy dokonali analizy i ustalili następny plan działania.
Następnym i ostatnim elementem było dotarcie z artefaktami na miejsce lądowiska w pkt. 4, wezwanie śmigłowca ewakuacyjnego, który przyleci dopiero po 10-ciu minutach bez wystrzału od wezwania śmigłowca. Fireteamy dotarły do lądowiska z dwóch różnych destynacji. Tym razem nie napotkano żadnego oporu. Znowu zabezpieczono teren obroną kołową. Wezwana helikopter, a po 10-ciu minutach odpalono flarę wskazując miejsce lądowania i zakończenia misji.

Każde zadanie po wykonaniu wiązało się z 10-cio minutowym zabezpieczeniem w ten sam sposób terenu.
Reszta szczegółów jest okryta tajemnicą w związku z nieujawnianiem wszystkich działań taktycznych, które posłużą w przyszłości do wspólnych działań Koalicji Północ.
Wniosek jaki wyciągnięto to fakt iż najlepiej podczas takich ćwiczeń milsimowych zlecić zdobycie tych samych artefaktów o wielokrotnie większej ilości obydwu ekipom. Wówczas każdy ma podobną szansę i jest większy naciskna rozwiązania taktyczne. W taki sposób przygotowano Milsim Cannabis Commando. Zatem D-cy Teamów stwierdzili iż postaramy się aby tak właśnie wyglądały następne Ćwiczenia Koalicji Północ.

Po zakończeniu misji milsimowej i podsumowaniu oraz wyciągnięciu wniosków, część wariorów stoczyła ze sobą parę potyczek, które w późniejszym czasie stały się podwaliną do nowego projektu, który obecnie opracowują Patol z Rangers i MaraS z RRoK Navy Seals. Krótkie potyczki były bardzo dynamiczne i widowiskowe, zwłaszcza że widownia miała dobry punkt obserwacyjny.

Podsumowując spotkanie integracyjne było bardzo udane, działania w terenie bardzo owocne. Jednym słowem więcej takich ćwiczeń Koalicjantów. Zabawa była przednia! Dziękuję Wam Koledzy i Koleżanki za liczne przybycie, które poskutkowało się zjawieniem całego składu gospodarzy Ghost Team Słupsk, niewielkim brakiem w szeregach Rangers, oraz prawie całym składzie RRoK Navy Team.